Chciałbym tym razem złożyć tylko życzenia… Byśmy otrzymali od Bożej Dzieciny łaskę spoglądania na liturgię oczyma wiary ale nie ludzi tego świata, którzy często widzą w niej tylko „jakieś czary mary”. Byśmy w procesji wejścia umieli dostrzec symbol pielgrzymującego Ludu Bożego, idącego z Chrystusem przez życie. Byśmy w znaku kapłana przewodniczącemu liturgii ujrzeli prawdziwego Chrystusa, który nas gromadzi a potem w liturgii słowa przemawia do nas w Ewangelii. Byśmy usłyszeli tego samego Chrystusa, również w słowach księdza głoszącego kazanie. Byśmy jak pasterze w małej dziecinie ujrzeli potęgę Boga, potrafili ją dostrzec w małym opłatku, na którego spoglądamy w czasie przeistoczenia a potem otrzymujemy w komunii. By nasze umiłowanie liturgii było tak wielkie, jak wiara niosących dary trzech króli. Byśmy i my potrafili zanosić nasze dary w procesji do ołtarza. By procesja do komunii nie była kolejnym udziwnieniem, do którego powoli się przyzwyczajamy, lecz znakiem naszej drogi przez życie, w czasie której posilamy się Pokarmem na Życie Wieczne. Byśmy otrzymali od nowonarodzonego Boga łaskę patrzenia z nadzieją i radością na reformy w liturgii. By nie trwożyły się nasze serca na widok zmian, lecz byśmy poprzez te zmiany mogli godniej uczestniczyć w tym cudzie, który dokonuje się codziennie na naszych oczach.
Spokojnego, radosnego i czynnego przeżywania liturgii w Święta Bożego Narodzenia życzy:
Grzegorz Janikowski