• Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Login
    Login Formularz logowania
Dodane przez w w Liturgia w praktyce
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 5363
  • 0 komentarze
  • Drukuj

Missa (im)possibilis

 

Ona – wielbicielka opery. On – miłośnik rapu. Choć oboje kochają muzykę, trudno im będzie znaleźć kompromis. Pójść w jeden weekend na „Straszny dwór”, a w kolejny na House of Pain? Nazwy idealnie oddawałyby męczarnię raz jednej, raz drugiej strony. Wybrać inny, pośredni gatunek muzyczny? Ciekawe jaki… Zrezygnować w ogóle z muzyki? To jak wyrwać sobie serce. Mission impossible.

Msza. Jak mówi Katechizm Kościoła – zawiera i wyraża wszystkie formy modlitwy. Jest więc najbardziej uniwersalną z modlitw. Czy jednak jest taką w odbiorze jej uczestników? Kilka przykładów.

Długość trwania. Ktoś stwierdzi, że niedzielna Eucharystia odprawiona w 45 minut to ideał, ktoś inny – że pośpiech, niemal profanacja. Dla kogoś przekroczenie godziny jest gwarancją zachowania misterium celebracji, dla innego – gwarancją nudy i zmęczenia. Jeden nie rozumie, po co wprowadzać kilkuminutowe uwielbienie po Komunii i sztucznie przedłużać, drugiemu to i tak za krótko, by oddać cześć Bogu.

Homilia. Trzy minuty, siedem, czy dziesięć? Bardziej biblijno-egzegetyczna czy egzystencjalno-moralna? Językiem prostym, łopatologicznym, by nie mówić ponad głowami, a może jednak ambitnym, poetyckim, naukowym, by nie traktować słuchaczy jak półgłówków? A może w ogóle jej nie mówić?

Muzyka. Stały i niezmienny repertuar = groźba rutyny i zaniku wielu form. Wprowadzanie nowych pieśni = ryzyko solowego koncertu organisty, niepewność i osłabienie śpiewu. Sięganie po piosenki religijne = ułatwienie, ale i desakralizacja. Powrót do chorału = uduchowienie, ale i utrudnienie.

Współczesny człowiek żyje w świecie ofert. Może wybrać ulubiony sklep, sposób spędzenia wolnego czasu, dostawcę pizzy i kolejnego życiowego partnera. Chciałby również wybierać w ofercie religijnej. Chciałby Mszy dla siebie, eucharystycznego produktu, który będzie uszyty na jego miarę. „Słucham pana.” „Dla mnie Msza pomiędzy dwoma seriami konkursu skoków narciarskich, bez kazania, raczej recytowana, z miejscem siedzącym za filarem i śpiewem ‘Barki’ na koniec.” „Służę uprzejmie.”

Kościół ma możliwości adaptacji Mszy i nieraz z tego korzysta. Tak powstały (i w pewnym sensie nadal powstają) różne obrządki, tak tworzone są przepisy zezwalające na określone zmiany (przykład Mszy z udziałem dzieci, o czym niedawno pisałem). Celebrans może pozwolić sobie na pewną „twórczość własną”. Jednak mimo to Msza, która zadowoli każdego jej uczestnika, staje się coraz bardziej mission impossible. Missa impossibilis.

Jesteśmy więc skazani na porażkę? Nie dając odpowiedniego produktu, stracimy klientów? Jeśli spojrzeć w tych kategoriach – oczywiście, że tak będzie. Czy jednak jest to proces nieuchronny?

Ona – wielbicielka opery. On – miłośnik rapu. Choć oboje kochają muzykę, trudno im będzie znaleźć kompromis. Mission impossible. Czy to jednak oznacza rozstanie? Czy nie mają szans być razem? Otóż mają. Pod jednym warunkiem. Mianowicie wówczas, gdy zdają sobie sprawę, że ich miłość do siebie nawzajem jest ważniejsza niż miłość do muzyki. Gdy odkryją, że miłość to także poświęcenie, rezygnacja z siebie, a nie stawianie na swoim za wszelką cenę. Pójście na operę będzie dla niego trudem, ale znoszonym z miłości do swej wybranki. Pójście na hip-hopowy koncert będzie dla niej udręką, ale podjętą dla ukochanego.

Msza jest ofiarą. Chrystusa, ale i naszą. Również i w tym znaczeniu. Człowiek może Bogu ofiarować choćby to, że jest mu na tej Mszy źle – bo kazanie kiepskie, organista na gorszy dzień i ogłoszenia parafialne za długie. Jeśli kocha Boga, te wszystkie niedogodności nie będzie powodem rozstania. Wszak to miłość sprawia, że niemożliwe staje się możliwym. Missa possibilis.

Oznaczone w: Czas kompromis Msza muzyka
Marcin Piasecki, ks. od 2002 roku kapłan archidiecezji katowickiej, obecnie wikariusz parafii MB Różańcowej w Jastrzębiu-Zdroju; magister teologii, katecheta; niedoszły dziennikarz, miłośnik liturgii i muzyki, a także historii, geografii i turystyki; wiek Chrystusowy przekroczony.

Komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze