• Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Login
    Login Formularz logowania
Dodane przez w w Chór Ośrodka Liturgicznego
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 3927
  • 0 komentarze
  • Drukuj

"Dalej już nic się nie dzieje!"

"Dalej już nic się nie dzieje!"

Świat stanął na głowie! Na próbie było dwóch tenorów i czterech basów! Jejuńku. Jakieś cudowne rozmnożenie, czy jak?

Ogólnie na próbie się działo. Rozśpiewka tym razem była zróżnicowana nie tylko pod względem ćwiczeniowym, ale też gestowym (chociaż nadal nie było nóżki, jestem zbulwersowana!) i osobowym - Magda i Ania także nas poprowadziły. Ania rozśpiewywała za pomocą "moja mama bardzo piękna jest", podejrzewam, że chciała nauczyć swoją córeczkę mądrości wielkiej, tyle że niestety - Martusia spała...

Potem rozeszliśmy się na dwie sale - panowe zostali z księdzem Bartkiem, my z Magdą poszłyśmy do drugiej salki, żeby opanować jedną z pieśni na koncert. Już na samym początku wydawała się dość trudnawa, ale Magda powiedziała, że po trzecim systemie już będzie dobrze, bo "DALEJ JUŻ NIC SIĘ NIE DZIEJE!" Taaaak... Jasne... Jak to jest nic, to ja się boję, jak wygląda coś...

Po wymęczonym rozczytywaniu pierwszej połowy utworu w podziale na kobiety i mężczyzn spotkaliśmy się ponownie. Miało być pięknie, mieliśmy połączyć, ale okazało się, że to nie jest wcale takie proste, bo:
1) panowie uczyli się z tekstem, my uczyłyśmy się na "nonono", a panowe nie potrafią przecież z tekstu przejść na "nonono", naprawdę, co za ludzie!, 
2) damskie głosy już nie pamiętają nic z początku, bo przecież początek czytałyśmy przez 3 minuty pół godziny temu, a potem zajmowałyśmy się przez kolejne 25 minut tym miejscem, w którym już nic się nie dzieje...

Ale wreszcie udało się. Połączyliśmy. Co z tego, że biedne alty (których liczebność, chciałam zauważyć, była mniejsza niż liczebność basów!) gubiły się tam, gdzie miało się już nic nie dziać, i łapały się 5 czy 6 taktów dalej... Ale połączyliśmy. Potem uczyliśmy się drugiej połowy, w której, oczywiście, wszyscy mają tę samą melodię w oktawach, natomiast alty nie, bo i po co, lepiej im dać zupełnie coś innego. (Tak, tak, wiem - "Cierpienia młodego alcika" autorstwa Weroniki Olszowskiej, na maturze w 2020 roku.) Przebrnęliśmy jednak przez to, połączyliśmy w całości i odkryliśmy, że powoooooooooooooooli zaczyna to brzmieć. Bardzo powoli, ale jednak.

Cytat dnia należy do Magdy, rzecz jasna. Poza krążącym przez całą próbę tytułowym "Dalej już nic się nie dzieje!", był jeszcze jeden:

"Panowie wam tutaj stawiają klocki: klocek - wchodzicie, klocek - wchodzicie!"

I tak upłynął dzień, wieczór i poranek, czy coś. Nie myślcie, że jesteśmy zadowoleni z małego rozmnożenia głosów męskich, nadal czekamy na zasilenia!
Pozdrowionka, do następnego razu!

0
Studentka logistyki na Politechnice Śląskiej w Katowicach, pochodząca z małego Pszowa.
Uwielbia się drzeć i wyć, dlatego śpiewa altem w ChOLu.
Uwielbia pisać, dlatego pisze relacje z prób.
Uwielbia Pana Boga, dlatego cała reszta.

Komentarze

Kto szuka znajduje...

wbiblii

Polecane Video

Diakonia Muzyczna

diakonia muzyczna

1% na OL

1 procent2

W drodze